po kolejnej wycince
hehehe troche sie wycięlo, a to tylko jedna kupka
Nie bądź anonimowy. Zaloguj się i pozwól innym poznać właśnie TWOJE zdanie :)
Nie masz jeszcze profilu w naszym serwisie? Nie trać szansy na dostęp do newslettera, ogłoszeń, projektów, forum dyskusyjnego i wielu innych ciekawych funkcji. Zarejestruj się! Twoje komentarze będą bardziej wiarygodne.
Komentarze (5)
Dodaj komentarzJeśli to chwasty występujące w kępach w wielu miejscach, to pewnie maja rozbudowany system korzeniowy i wycinanie, podważanie widłami tylko pomoże im jeszcze bardziej sie ropanoszyć, bo ucięty/uszkodzony korzeń szybciej się rozrasta. Ja kiedyś smarowałam takim pisakiem Roundapem - trzeba było posmarować kilka liści każdej rośliny i po 2-3 tygodniach uschły, a te które nie uschły jeszcze jedna dawkę dostały. A kiedy użyłeś roundapa? Może jeszcze trzeba poczekać na efekty.
Witam,
roundupem potraktowałem już jakiś czas temu (3-4 tygodnie), jakieś efekty są, ale myślałem, że będzie lepiej. Niemniej chyba jeszcze raz spróbuję opryskac (jak miną deszcze, bo na razie lato nas nie rozpieszcza), a potem zamierzam wypożyczyć glebogryzarkę i to wszystko powyrywać. Dobrze, że piszesz bym nie szalał z widłami, bo jak to ma przynieść skutek odwrotny to ja dziękuję ;) A ten pisak, to brzmi jak kupa roboty, dużo miałaś tych chwastów?
Widziałem wczoraj program UWAGA o round'upie! nie sądziłem, że to jest toksyczne. Teraz się zastanawiam czy używać tego jeszcze raz, bo z dzieciakami chce na ta działke potem jezdzic, a poza tym zona jakiś ogródek warzywny planuje. Wiecie coś na ten temat więcej?
Ze wszystkimi herbicydami tzreba ostroznie, bo tak naprawdę skutki mogą się okazać dopiero po latach... :/ dlatego bardzo ważne jest żeby przestrzegać dawkowania, bo właśnie najczęściej działkowicze amatorzy (nie mówię tu o Tobie :) ) jak już zaczynaja zwalczać chwasty to stosują "na wszelki wypadek" za dużo środków w niewłaściwych stężeniach. Ja miałam chyba 1% roztwór w tym mazaku, można też zrobić roztwór w słoju i pędzelkiem mazać po liściach - nie wiem jakie Ty chwasty chcesz zwalczyć, bo ja smarowałam mlecze, troche roboty było, ale nie chciałam pryskać, żeby nie zabić przy okazji stokrotek, które uwielbiam, cudnie w trawie wyglądają, no i samej trawy :)
ja jestem amator - tu się zgadzam! :)) dlatego też poszukuję porad. No zmartwiła mnie ta informacja. Chyba się wstrzymam już z psikaniem tego round'upa, mam nadzieję, że glebogryzarka nie straci zębów na tych potworach ;)dobrze, że uprzedzasz też, że nie warto tego podważać widłami, bom się niepotrzebnie namachał, a jeszcze skutek mógłby być opłakany ;)