Moomo, czyli siła drobiazgu

21.09.2010

Od 19 września Warszawa ma kolejne miejsce, które warto odwiedzić przed urządzeniem kuchni, jadalni czy salonu, choćby po to, by zaczerpnąć inspiracji. Moomo odważnie łączy elegancję z prostotą, skandynawskie zamiłowanie do pastelowych barw z południowym upodobaniem zdecydowanej czerwieni, zieleni i różu.

Harmonia kontrastów

Oryginalna nazwa, od razu kojarząca się ze Skandynawią, oddaje chyba najlepiej ideę miejsca. Początkowe kontrasty tworzą harmonijną całość. Produkty są wykonane z tworzyw naturalnych, inne ze sztucznych, kolory są i pastelowe, i krzykliwe, a jednak ich zestawienie nie tworzy wrażenia chaosu czy graciarni. To ważne, gdyż po urządzeniu domu czy mieszkania, nie sposób przecież uniknąć napływu nowych przedmiotów, które zburzyć mogą naszą pierwotną koncepcję. W rustykalnej jadalni na pewno prędzej czy później pojawi się jakiś plastik, a w nowocześnie urządzonej kuchni na pewno da się znaleźć coś z drewna, choćby deskę do krojenia. Moomo podpowiada, jak takich pułapek unikać.

 Wszystko na tacy

Zarówno amatorzy kuchennej bieli, jak i zwolennicy jaskrawych barw znajdą coś dla siebie. Szczególne wyróżnienie przypada jednak tacom – dużym i małym, okrągłym (które mogą służyć także jako małe stoliki) i prostokątnym, kolorowym z tworzywa sztucznego i drewnianym, antypoślizgowym. Sam widok przywodzi na myśl leniwe niedzielne śniadanie w łóżku.

Wśród projektantów gadżetów i sprzętów dominują Skandynawowie i Niemcy. Znajdziemy wśród nich m.in. Marimekko, Moleskine, Muuto, Design House Stockholm, Normann Copenhagen.

 Gratka dla łakomczuchów

 Wizyta w Moomo ucieszy przede wszystkim amatorów gotowania i ruchu slow food – znajdą tam oryginalne i pomysłowe sprzęty kuchenne (nas zachwycił zwłaszcza malutki walec do miażdżenia czosnku oraz specjalny gliniany garnek do dłuższego duszenia potraw, tzw. slow cooker – idealny do przyrządzenia np. marokańskiego tadżinu), jak również egzotyczne mieszanki ziołowe do dipów (cypryjskie, meksykańskie, tajskie, nawet egipskie), belgijskie czarne czekolady o egzotycznych smakach (np. lawendy czy tymianku), a także wybór herbat – zielonych i czarnych. Mieszczuchów marzącym o własnym ziołowym ogródku może przypaść do gustu niebanalna podwójna doniczka z zainstalowanym bocznym dopływem wody i nożyczkami w kształcie listków.

"Niedługo otwieramy również sklep internetowy" – dodaje Joanna Szachowska-Tarkowska. Smakosze spoza Warszawy mogą zatem odetchnąć z ulgą.

 Warto odwiedzać

Moomo, ul. Marynarska 15 w Warszawie (dojazd jak do Galerii Mokotów).

www.moomo.com.pl

Galeria Moomo Concept Store

Moomo

Więcej na temat

Komentarze (0)

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Nie bądź anonimowy. Zaloguj się i pozwól innym poznać właśnie TWOJE zdanie :)
Nie masz jeszcze profilu w naszym serwisie? Nie trać szansy na dostęp do newslettera, ogłoszeń, projektów, forum dyskusyjnego i wielu innych ciekawych funkcji. Zarejestruj się! Twoje komentarze będą bardziej wiarygodne.

Przepisz słowa z obrazka *Wpisz usłyszane słowa
Dopasuj podłogę do wnętrza
zobacz nas na facebooku